Malaga – zwiedzanie

0
471

Malaga – jeszcze do niedawna miasto transferowe, ze względu na posiadane lotnisko, do takich kurortów wakacyjnych, jak Benalmadena czy Marbella. Dziś, dzięki odrestaurowaniu miasta, rozbudowaniu bazy hotelowej i restauracyjnej, miasto święci triumfy. Bardzo dobrze, bowiem ma całą masę atrakcji do zaoferowania.
Do Malagi można przyjechać w dowolnym momencie – cały rok jest tu ciepło i pogodnie, więc jeśli chcesz uciec od mroźnej zimy w Polsce, to nic prostszego, cztery godziny w samolocie i jesteś w raju. Dzięki bezpośrednimi połączeniom lotniczym Norwegian i Ryanair, podróż do Malagi jest jeszcze łatwiejsza.
W oczy od razu rzucają się malownicze wąskie uliczki, którymi można spacerować niczym w labiryncie. Wszędzie gwarno, na jaką porę dnia nie trafisz, każda knajpka wypełniona po brzegi. Śmiało można powiedzieć, że Malaga to miasto celebrowania posiłków. Hiszpanie jedzą powoli, delektując się każdym kęsem przepysznych dań, których tu pod dostatkiem. Dodatkowe kilogramy muszą być wliczone w cenę dobrze spędzonego czasu w tym pięknym mieście. Na początek udanego zwiedzania śniadanie. Doskonałym miejscem jest Noviembre – pyszne, zdrowe i niedrogie. Gdzie? Róg Calle Alamos i Calle Casapalma. Innym znakomitym miejscem na pożywny poranny posiłek jest Astrid Taperia Organica, gdzie jesteśmy zaproszeni na bufet śniadaniowy, w nim każdy znajdzie coś dla siebie. Adres to Calle Calderon de la Barca 6. Na deser po świeże owoce trzeba się wybrać na Mercado de Atarazanas – największy targ w Maladze, gdzie oprócz owoców kupimy warzywa, ryby, prosto z morza, solone migdały (pycha!), suszone figi i wiele, wiele innych specjałów. Sam budynek targu jest bardzo ciekawy, bowiem jego główna brama została przeniesiona z dawnej islamskiej stoczni.

malaga3Czas na zwiedzanie. Malaga jest miastem muzeów – każdy znajdzie swoje ulubione. Wymienię tylko trzy bezwzględnie konieczne do zobaczenia. Zacznijmy od Muzeum Picassa (wejście za darmo w każdą niedzielę dwie godziny przed zamknięciem). Pablo Picasso, podobnie, jak Antonio Banderas, urodził się w tym mieście. Jego podobizny (czy to na pocztówkach, czy to na korkach do wina, czy to na koszulkach) są wszędzie. Muzeum dla fanów jego twórczości będzie na pewno nie lada atrakcją. Na Plaza de la Merced znajduje się z kolei Dom Pablo Picasso, na który spogląda on sam, zaklęty w rzeźbie z kamienia. Punktem nie do ominięcia w Maladze, jest otwarte w marcu 2015r., Centre Pompidou (za darmo zwiedzimy w niedziele od 16:00), które jest jedynym poza Francją, oddziałem Centre Pompidou Paris. Budynku muzeum nie da się przeoczyć – wielka kolorowa kostka, która góruje nad portem. Znajdują się tu rzeźby i obrazy XX i XXI wieczne, m.in. Picassa, Fridy Kahlo czy Rene Magritte. Trzecim jest Muzeum Carmen Thyssen – prywatne muzeum, ufundowane przez baranową Thyssen, gdzie znajduje się pokaźna kolekcja obrazów z XVIII, XIX i XX wieku oraz plakatów, a wszystko aż na czterech piętrach. Wstęp wolny w każdą niedzielę od 17:00.

malaga4Po intensywnym zwiedzaniu, czas na obiad. Jeśli mamy ochotę na pyszne i świeże ryby, to tylko Puro Pescaito (Calle Mendez Nunez 12), gdzie przemiła kelnerka (mówiąca po angielsku, co nie jest oczywiste w Maladze!), zaprowadzi na zaplecze, pokazując niektóre jeszcze żywe morskie stworzenia, abyśmy wybrali, co chcemy ujrzeć na swoim talerzu w już przetworzonej postaci. Dania są wyborne! Polecam stek z tuńczyka, który rozpływa się w ustach. Jeśli jednak chcemy zjeść porządnego steka, ale wołowego, koniecznie idźmy do Angusa na Muelle Uno i rozkoszujmy się krwistym stekiem, popijanym pysznym domowym winem. Jeśli o winie mowa, Malaga jest mekką tego napoju bogów. Najlepsze okazy znajdziecie w La Mar de Bueno przy Calle Pastora 3. Wybierzcie Pedro Ximenez lub Moscatel, jeśli lubicie wina słodkie, a Pajarete, jeśli bardziej wytrwane.
Koniecznie churrosy z czekoladą w Casa Aranda!

Bogactwo owoców i warzyw na Mercado de Atarazanas może Was zdzwiwić

Odpoczynkiem po obfitym obiedzie będzie spacer promenadą nadmorską i relaks na Malaquecie, czyli głównej plaży Malagi. Gdy zaś nabierzemy trochę sił, czas na zrzucenie kalorii, czyli wejście na Alcazabę, czyli ruiny twierdzy, przebudowanej przez Maurów w IX w., a następnie na zamek Gibralfaro, skąd roztacza się piękny widok na port, morze i arenę korridy.
Plaża Malaqueta

Na kolację tapasy, a do wyboru są małe smażone sardele, czyli boquerones, ponadto patatas bravas, czyli gotowane ziemniaki z ostrym sosem czy croquetas, czyli małe krokiety z mięsnym nadzieniem oraz pieczone bakłażany polane miodem albo jamon serrano czy kalmary. Do tego cana, tj. małe piwo czy tinto de verano – wino czerwone z dodatkiem sprite.
Czas pójść spać. Gdzie noclegi w Maladze? Jeśli mamy trochę grosz w portfelu, polecam Hotel Marriot z rewelacyjnym widokiem na morze, ale ceny dwójki zaczynają się tu od 150 euro za noc. Są też tańsze opcje. Chociażby, położony w dzielnicy Soho, Hotel Alameda, gdzie można mieć nocleg od 40 euro. Zupełnie tanią opcję jest nocleg w hostelu Oasis Hostels Malaga od 13 euro za noc.
W Maladze nudy nie zaznamy na pewno.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here